11 najlepszych leków przeciwdepresyjnych, dostępnych dla wszystkich

Na dworze piękna kolorowa jesień, ale mimo ciepłych dni nie masz nastroju, w nocy dręczy bezsenność, nie ma apetytu, a ludzie po prostu doprowadzają do szału. Może to depresja, której nie warto lekceważyć.

Za szalony rytm życia, w którym człowiek usiłuje zdążyć ze wszystkim na czas i nie być gorszym od innych, on płaci codziennym stresem, który wywołuje depresję. Nic dziwnego, że depresja jest uznawana za jedną z głównych chorób naszego wieku.

łzy

Jak zaoszczędzić energię i odzyskać siły? Przemysł farmakologiczny, poprzez sieć aptek na każdym rogu, proponuje zwalczać objawy depresji za pomocą leków. Bez konsultacji z doświadczonym lekarzem przedsięwzięcie to jest bardzo niebezpieczne, ponieważ wiele podobnych leków ma skutki uboczne i uzależnia. Co można zrobić przy pierwszych objawach dyskomfortu duchowego i fizycznego bez szkody dla zdrowia? Oto leki przeciwdepresyjne, które mamy pod ręką.

1. Seks

seks

W ciągu ostatnich 20 lat ludzie rzadziej zaczęli uprawiać seks. Wynika to z badania opinii publicznej. Internet, seriale, różnorodność atrakcji wypierają uciechy erotyczne z życia współczesnego człowieka. Ludzie na daremnie tracą zainteresowanie seksem w czasach kryzysów. To właśnie seks brytyjscy i niemieccy naukowcy nazwali najlepszym antydepresant o najsilniejszym działaniu. Gdy się kochamy, nasz organizm wytwarza dawkę uderzeniową hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój.

Przedstawicielki płci pięknej, zgodnie z werdyktem specjalistów z Uniwersytetu Nowojorskiego, mają od uprawiania miłości jeszcze jedną nagrodę. Jeśli seks uprawia się bez prezerwatywy, antydepresantem jest także męska sperma, która zawiera hormon prostaglandyny, mający korzystny wpływ na organizm kobiety. Wyniki badania wykazały, że kobiety, które nie stosują prezerwatyw antykoncepcyjnych, są mniej podatne na depresję i samobójstwo niż inne.

2. Fitness

fitnes

Być na fali szczęścia pomaga również aktywność fizyczna. Nieprzypadkowo wielu psychiatrów, wraz ze środkami uspokajającymi, pacjentom cierpiącym na zaburzenia lękowe przepisuje treningi. Podczas treningu jest produkowany cały koktajl hormonów przyjemności.

Jeśli ktoś uprawia sport, to śmiało może podzielić ryzyko depresji przez dwa, mówią eksperci z Royal College of London. Przy tym intensywność wykonywania ćwiczeń jest lepszym czynnikiem, w odróżnieniu od kontekstu treningów. Aby poprawić stan psychiczny, należy ćwiczyć w towarzystwie innych ludzi. Miłym dodatkiem będzie zgrabna sylwetka, która zwiększy poczucie własnej wartości.

3. Twórczość

malunek

Art terapia też jest w stanie radykalnie zmienić stan wewnętrzny człowieka. Malowanie, rzeźbienie, pisanie wierszy, haft, szydełkowanie, tworzenie kolaży, robienie biżuterii z koralików, taniec, śpiew. Nie ma znaczenia, jakim rodzajem twórczości zajmujemy się i miejsce, gdzie to robimy. Na przykład, można rysować na serwetce, siedząc w kawiarni. Najważniejsze jest to, aby sam proces przynosił radość. Tworząc, zapominamy o niepokoju i wyrażamy swoje uczucia.

4. Sztuka

balet

Pracownicy Norweskiego Instytutu Nauki i Technologii przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę badania z udziałem 50 tysięcy osób, i podsumowali, że ludzie, którzy interesują się sztuką, znacznie rzadziej stają się ofiarami depresji. Szczególnie to jest charakterne dla mężczyzn.

Aby dołączyć się do wartości kulturowych, nie musisz iść na spektakl, słuchać orkiestry symfonicznej lub oglądać balet. Dobry film — to też sztuka. Wzruszający melodramat, mrożący krew w horror lub dowcipna komedia. Wybierz film według własnego gustu. Śmiech, łzy lub strach! Ze złych emocji nie pozostanie śladu.

5. Jedzenie

jedzenie

Nie chodzi o zajadanie depresji i pochłanianie ton szkodliwych produktów. Rezultatem obżarstwa są zbędne kilogramy, które wprawiają człowieka w jeszcze większe przygnębienie. Mówimy o pięknym i smacznym jedzeniu w umiarkowanej ilości. Ubieramy się elegancko, serwujemy stół, na który kładziemy nasz ulubiony przysmak. Kawałek ciasta lub pizzy czasami potrafi zdziałać cuda.

6. Czekolada

czekolada

Czekolada ma szczególnie wyraźne działanie antystresowe, ona wspomaga produkcję hormonu radości –serotoniny. Czekolada musi być prawdziwa (a'la "glazura" nie nadaje się) i najlepiej gorzka, a nie mleczna. Jak ustalili specjaliści, żeby uzyskać efekt terapeutyczny, wystarczy jeść 30 gramów smakołyku dziennie.

7. Kawa

kawa

Kofeina, która mieści się w tym aromatycznym napoju, stymuluje układ nerwowy. W małych ilościach, nie więcej niż cztery filiżanki dziennie, kawa zmniejsza ryzyko depresji, zwłaszcza u kobiet, o 20 procent. Świadczą o tym wyniki badań naukowców z Uniwersytetu Harvarda. Warto dodać, że ich oponenci mówią co innego. Komu wierzyć? Słuchaj swojego organizmu.

8. Religia

religia

Ludzie wierzący, bez względu na religię, którą wyznają, w mniejszym stopniu są podatni na depresję, niż ateiści, donoszą naukowcy z Norwegii. Wiara w istnienie Boga pomaga im inaczej patrzeć na świat i bardziej bezboleśnie dla swojej psychiki radzić sobie z życiowymi trudnościami. Rolę terapeuty może wykonywać ksiądz, któremu człowiek może wylać duszę podczas spowiedzi. Nie jesteś gotowy się otworzyć? Można po prostu pójść do kościoła i zapalić świeczkę.

9. Gry komputerowe

gra

Grupa psychologów, pracujących na Uniwersytecie w Kalifornii, spróbowała zastosować gry komputerowe do leczenia stanów depresyjnych u dorosłych ochotników i osiągnęła znaczący sukces. Hazard zauważalnie poprawia nastrój pacjentów, odrywa od myśli samobójczych, pomaga się zrelaksować, nawet zamknięci w sobie ludzie zaczęli komunikować się ze swoimi wirtualnymi znajomymi.

10. Podróż

turystyka

Wiesz, że zapaleni podróżnicy zawsze są aktywnymi, pozytywnymi i optymistycznymi ludźmi. Masz doła? Czas wziąć w pracy zasłużony urlop i udać się w podróż. Mini podróż na weekend też się nadaje. Nowe miejsca naładują Cię pozytywną energią. Wrócisz z podróży w innym nastroju i pełen energii.

11. Spacer

spacer

Nie masz możliwości gdzieś pojechać? Wystarczy pójść na spacer do lasu lub parku. Jedność z naturą pomoże odnaleźć spokój. Według brytyjskich naukowców, mieszkańcy wsi, którzy dużo czasu spędzają na świeżym powietrzu, rzadziej chorują na zaburzenia nerwowe, niż mieszkańcy dużych miast.

 
 
 
Błąd w tekście? Zaznacz go i kliknij: Ctrl + Enter Systema Orphus© Orphus
Oferty pracy | Kontakty