12 lekcji po 12 latach małżeństwa

...Podczas tych 12 lat dużo poznaliśmy. O samych sobie. O sobie nawzajem. O znaczeniu małżeństwa. I o tym, dlaczego za niego trzeba walczyć...
12 lekcji po 12 latach małżeństwa

Przez 12 lat małżeństwa my z żoną dużo zobaczyliśmy.

Pobraliśmy się jak ukończyłem studia. Wkrótce moja żona zaszła w ciążę. Ukończyłem studia. Pojawił się maluch. Dwa poronienia.

Jeszcze czworo dzieci. Kiedy urodził się najmłodszy, u nas stanęło pięcioro dzieci w wieku do 8 lat.

Posiadaliśmy cztery domy. Wynajmowaliśmy dom i mieszkanie gdzieś między tym. Pięć różnych prac z czterema różnymi firmami. Mieszkaliśmy w czterech miastach.

Pod wieloma względami życie było na przyśpieszonym przewijaniu naprzód.

Podczas tych 12 lat dużo poznaliśmy. O samych sobie. O sobie nawzajem. O znaczności małżeństwa. I o tym, dlaczego za niego trzeba walczyć.

Byliśmy młodzi, zakochani i przygotowywaliśmy się do wesela. Kiedy ona powiedziała "tak", nam było trochę ponad dwadzieścia lat. Ale to nie oznacza, że byliśmy przygotowani do małżeństwa.

1. Pragnienie rozdzielić obowiązki równo – zawodzi

Pewny czas myśleliśmy o małżeństwu jak o grze. Współzawodnictwo. Jeśli ja robię to – to ty musisz robić to. Spotkaj mnie pośrodku drogi, zrób trochę więcej tutaj. Jeśli zrobisz 20 rzeczy, to i ja zrobię 20 rzeczy. To jest odmianą gry. Ale prawdziwa praca jest wykonywana, gdy jeden z was nie może dostać się do środka. Kiedy dodatkową milę należy przejść drugiemu. Być może współzależność składa 90/10, jeśli małżonek jest chory, czy w depresji. Nie patrzcie na małżeństwo jak na cyfry. Tak zawsze ktoś przegrywa.

2. Zachowujcie miejsce przygodom w życiu

Na samym początku romansu z Brooke stale starałem się. Chodziliśmy na długie spacery, jedliśmy kolację przy świecach, dużo pracowałem, żeby wywalczyć ją. Kiedy na nas nawaliły się lata i obowiązki, dawałem ogniowi między nami umrzeć wielokrotnie. Walka o to, żeby ten ogień nie gasnął – to nie obowiązkowo podróż do Paryża. To może być niespodziewany wypad do miejscowego hotelu, niespodziewanie zatrudniona niania dla dzieci na wieczór albo nawet napisana ręcznie notatka. Znajdźcie w swoim ślubie miejsce dla przygód.

3. W pierwszej kolejności całujcie się nawzajem

Nie jestem idealny w tym, ale staram się całować Brookie od razu, kiedy przychodzę do domu z pracy. Do tego jak całuję swoje dzieci. Takie drobne detale naprawdę mają ogromne znaczenie. Dla mnie być ojcem pierwszej klasy to jest ważne, ale jeszcze ważniej być mężem pierwszej klasy. Inaczej przewrócimy się na sąsiadów po domu, którzy wspólnie wychowują dzieci.

4. Wytrwałość – oto dość często najlepszy opis dla miłości

Było łatwo kochać Brooke, kiedy byliśmy nowożeńcami. Było łatwo jej kochać mnie, kiedy wszystko było dobrze. Ale o wiele skomplikowanie walczyć za miłość, kiedy tracicie dziecko. Czy cierpicie ogromne finansowe niepowodzenia. Czy wyznajecie rzeczywiście brzydki swój sekret. Bajki są dobre dla kina, ale realne życie jest często mylące, ono jest chaotyczne i bezładne. Przejawcie cierpliwość, kiedy staje się ciężko.

5. Realne życie składa się z malutkich momentów

Urodzenie dziecka, kupienie wymarzonego domu. Znaczących wydarzeń w małżeństwie jest dużo. Jednak duża część dni – powszednia rutyna. Jestem winny w tym, że przepuściłem mnóstwo malutkich momentów, dopóki pracowałem, po to, żeby zrealizować duże. Zrozumiałem, że życie odbywa się akurat w tych malutkich chwilach. Teraz uczę się lubić podróż tak samo mocno, jak miejsce przeznaczenia.

6. Bliskość i obecność – to nie to samo

Przyjść do domu wcześniej, wynająć nianię, żeby pójść z żoną na randkę, i nawet urlop – to wszystko są fajne rzeczy. Ale być fizycznie bliżej – to jeszcze nie oznacza być bliżej emocjonalnie. Dla mnie emocjonalna bliskość – to w zamian tego, żeby stale patrzyć na iPhone, patrzeć do oczu swojej żony, a w zamian przeglądania instagrama i czytania twittera – słuchać jej serce. Kiedy macie możliwość być razem fizycznie, bądźcie również razem w emocjonalnym sensie.

7. Porównanie zabija waszą radość

W czasach, kiedy ludzie stale wystawiają do sieci społecznościowych edytowane fronty swojego życia, łatwo odczuć, że wasze małżeństwo – nie jest najlepsze. Jak gdyby u was wygrała rodzina Jones. Kiedy zaczynam porównywać nasze konto bankowe, dom, zachowanie dzieci i małżeństwo z innymi – już przegrywam. To pozbawia mnie radości. Zawsze będą inni, u kogo jest więcej, lepiej, ciekawiej. Nie bawcie się w tą grę.

8. U każdego z was jest możliwość wszystko rzucić

Wszyscy znamy małżeństwa, które zakończają się bólem, a nie świętem. Rozwód zamiast tańców na 50-tej rocznicy wesela. Z Brookie rozumiemy, że bywają dni, kiedy o wiele prościej poddać się, niż przedłużać walczyć. Ale codziennie przedłużamy wybierać siebie. Nadal jesteśmy uczciwi względem tego, gdzie nie mamy racji. Ponieważ jest ono tego warte.

9. Bierzcie inicjatywę do swoich rąk na korzyść drugiego

My często w naszej rodzinie omawiamy, czy jesteśmy tymi kto daje, czy przeciwnie, tymi kto skłonny brać. Czy dajemy i służymy? Czy tylko bierzemy i wykorzystujemy? Jestem przekonany, że gdzie lepiej przeprowadzić życie, kiedy służysz na korzyść drugiego.

10. Żyjcie we wspólnocie

Małżeństwo – skomplikowana i trudna rzecz, ale w tym że czasie ono jest przepiękne i jest warte tego. Kiedy żyjecie w izolacji, zawsze jest pokusa poddać się. Ale kiedy jesteście otoczeni rodziną i przyjaciółmi, którzy wiedzą o waszych silnych stronach i waszej walce, odczuwacie stałe wsparcie.

11. Czy mi wybaczysz?

Spójrzmy prawdzie w oczy: w małżeństwie bywamy niesprawiedliwi do siebie częściej, aniżeli gotowi w tym przyznać się. Kłamiemy żeby ratować, zapominamy o ważnych datach, złościmy się. Milion innych przykładów. Zamiast tego żeby przenosić winę na innych, czy unikać odpowiedzialności, pytajcie "Czy mi wybaczysz?" – wtedy wasze małżeństwo stanie się mocniejsze. Właśnie to pytanie o wiele więcej niż "Przepraszam", prowadzi do zgody.

12. Miłość zwycięża

Ten spis może być bardzo długi. Nie dotknąłem takich rzeczy jak uczciwość, konieczność znaleźć czasu dla randek i podkreślać silne strony partnera. Ale wszystkie spisy świata nie umocnią małżeństwa na tyle, na ile to czyni miłość. Wreszcie, miłość zwycięża. Ona zwycięża wszystko. Ona usuwa wątpliwości. Ona pomaga sprawić się z lękiem. Ona popycha do wielkich uczynków. Miłość zwycięża.

źródło:HuffingtonPost
 
 
 
Błąd w tekście? Zaznacz go i kliknij: Ctrl + Enter Systema Orphus© Orphus
Oferty pracy | Kontakty