Dialog Kobiety i Mózgu – sztuka teatralna dla dwóch

Publikujemy niewielką sztukę pisarza Anny Voroniny "Kobieta i Mózg", w której ona z humorem pokazuje tę ciekawą wewnętrzną rozmowę.
Kobieta: Boże, ON odchodzi, odchodzi, odchodzi ode mnie! (Płacze).
Mózg: Pozytywniej, pozytywniej ...
Kobieta: Gdzie pozytywniej? Rzeczy zbiera, drań ...
Mózg: Nie rycz, uśmiechaj się... Zagadkowo uśmiechaj się... I nie wymachuj rękami jak młyn!
Kobieta: Drań, zbiera walizy... Normalny chłop odchodząc zabiera tylko skarpetki i majtki, a ten drań jeszcze i koszule zabiera... (Płacze).
Mózg: Uśmiechaj się!
Kobieta: Może, rzucić się do niego na szyję?
Mózg: Głupia!
Kobieta: Może, na kolana przed nim stać?
Mózg: Głupia!
Kobieta: A może go tego?
Mózg: Co "tego"?
Kobieta: No... Patelnią po głowie cichutko?
Mózg: ???
Kobieta: Potem karmić go, biedniutkiego, rosołem... Tak miesiące dwa można przeciągnąć... Może, przyzwyczai się, nie odejdzie ...
Mózg: Masz coś przestępczego jednak... A jeśli siły nie obliczysz?
Kobieta: A ja tak fajnie zamachnę się i ja-a-ak dam!
Mózg: Ja nie w tym sensie... Babą jesteś silną... jeszcze zamordujesz, a to już kodeks karny!
Kobieta: Co robić to, powiedz, raz jesteś taki mądry?
Mózg: Uśmiechaj się! Pozytywniej, pozytywniej...
Kobieta: No co w tym można znaleźć pozytywnego? Zostaaaaanie saaaammaaa! (Płacze).
Mózg: Uśmiechaj się! Po pierwsze, nie sama, a wolną kobietą...
Kobieta: Po co mi taka wolność?
Mózg: Uśmiechaj się! Wolność – to pięknie: będziesz zajmować się tylko sobą!
Kobieta: Po co? (Chlupie nosem).
Mózg: Potem! Hiszpańskiego nauczysz się – tak zawsze marzyłaś oglądać seriale bez tłumaczenia. Na kursy gry na zestawie perkusyjnym zapiszesz się – z twoją ogromną siłą!
Kobieta: Czasu zawsze jakoś nie było...
Mózg: Sama będziesz zarządzać finansami bez głupich zakupów amerykańskich wędek i wiecznych naprawień umarłego samochodu!
Kobieta: Futro kupię i sandały... no te, z kokardą... (Wyciera łzy).
Mózg: Z tym chłopakiem z działu prawnego na kolację schodzisz – on na ciebie tak patrzył...
Kobieta: (Uśmiecha się). Aha, w "McDonald" schodzimy, on, między innymi, już proponował. Futro założę, sandały z kokardą... (Uśmiecha się zagadkowo).
Mózg: Ani gotować nikomu, ani prać...
Kobieta: Tylko manicure-pedicure-maski-masaże! (Uśmiecha się od szczęścia). Na wycieczkę pojadę... (Rozmarzono).
Mózg: O, a pozytywu nie widziałaś...
Kobieta: Oj, zacznę żyć! (Uśmiecha się zwycięsko). Oh-oh-oh-oh-oh!
Mózg: Co?
Kobieta: On na kolanach stoi, z walizą, kolana całuje!
Mózg: Komu?
Kobieta: No nie walizie że! Mówi, nigdy takiej, jak ja, nie znajdzie... Przeprasza... Pozostać chce!
Mózg: Oh!
Kobieta: A co z wolną kobietą? (Płacze). A co z kursami gry na zestawie perkusyjnym? Futro, sandały te? (Płacze). Vasya z działu prawnego?
Mózg: Pozytywniej, pozytywniej...











