Dlaczego nie trzeba odrabiać lekcji z dzieckiem?

Przedstawiamy porady psychologa o tym, jak pozwolić dziecku uczyć się samodzielnie nie tracąc dzieciństwa.
Dlaczego nie trzeba odrabiać lekcje z dzieckiem

Publikujemy porady znanego psychologa Michaiła Labkovskiego o tym jak pozwolić dziecku uczyć się samodzielnie i zachować z nim ciepłe relację.

  • Dziecko obowiązkowo powinno mieć osobisty wolny czas, kiedy ono NIC nie robi: od 2 do 4 godzin dziennie. Niepokojąco ambitni rodzice dają za dużo zadań dzieciom. Krążki, sekcje, języki... To zbyt duże obciążenie dla dziecka.
  • W relacji ze szkołą i nauczycielami należy być na stronie swojego dziecka. Strzeżcie dzieci. Nie bójcie się złych ocen. Bójcie się doprowadzić do niechęci do szkoły i nauczania w ogóle.
  • Rosyjscy rodzice skupiają się na ocenach. To jeszcze z czasów sowieckich. Na przykład w mojej klasie uczyli się dwaj Czesi i jeden Polak. Po jednym poważnym teście na zebraniu wszyscy NASI rodzice pytali o oceny i tylko Czesi i Polacy pytali coś podobnego do: "Jak się on czuł, czy martwił się?". I to jest słusznie.
  • Pamiętacie, jeśli wasze dziecko nie jest w stanie odrabiać lekcji samo – na to zawsze jest jakaś przyczyna. Lenistwo nie ma nic wspólnego z nią. Takiej kategorii jak lenistwo w psychologii w ogóle nie istnieje. Lenistwo zawsze dzieli się na brak motywacji i woli.
  • Wśród przyczyn, po których dziecko nie odrabia lekcji samo, może być cokolwiek: podwyższone ciśnienie śródczaszkowe, hiperaktywność, problemy psychologiczne, ADHD (zespół neurorozwojowych zaburzeń psychicznych). I w zamian tego, żeby tracić swoje wieczory na wspólne siedzenie nad podręcznikami – lepiej spróbować wyznaczyć tą przyczynę i pracować nad jej usunięciem.
  • Rodzinne wartości powinny być na pierwszym miejscu, a oceny – na drugim.

Psychika u nastolatków i bez tego jest zaostrzona, a miesiące przygotowania się do testów i matury stają się naprawdę czarnym czasem dla rodziny: wszyscy są prześladowani nerwicą i depresją, oni prowokują histerie, choroby, prawie samobójstwo.

Jak uniknąć tych wszystkich koszmarów lub chociażby minimalizować skutki?

Myślę – że warto skupić się na miłości i wiecznych wartościach.

Pomyśleć o tym, że dość szybko, kiedy wszystkie oceny i egzaminy usuną się z pamięci, będzie ważne tylko jedno – czy nie utraciliście bliskości, zaufania, zrozumienia, przyjaźni ze swoim dzieckiem...?

Przecież można dostać piątkę i utracić córkę. Zdać maturę, "posłać syna na uniwersytet", ale już nie przywrócić zeszłych relacji.

źródło:Snob
 
 
 
Błąd w tekście? Zaznacz go i kliknij: Ctrl + Enter Systema Orphus© Orphus
Oferty pracy | Kontakty