To najlepszy przepis na szczęście

Nauczymy Ciebie być szczęśliwą.
To najlepszy przepis na szczęście

Mniej "Ja", więcej "My".

Słyszeliśmy to zdanie wiele razy, a ja sama, jak wszyscy psycholodzy, bardzo często je powtarzałam. I choć w pełni zgadzam się z tym, dla mnie staje się coraz bardziej oczywiste, że szczęście naprawdę zależy jak od wewnętrznego, tak i zewnętrznego stanu.

Nadmierna koncentracja na sobie i przesadne dążenie do samodoskonalenia prowadzą do nadmiernego egoizmu. Amerykański socjolog i dziennikarz David Brooks w swoim artykule dla "New York Times" napisał:

"Żyjemy w epoce Wielkiego "Ja". Badania pokazują, że podwyższona uwaga wobec swojej osoby przeszkadza uzyskaniu poczucia satysfakcji z życia."

Szczęście nie wynika w stanie izolacji. Jesteśmy istotami społecznymi i nasze samopoczucie — i fizyczne, i psychiczne — zależy od kontaktów z innymi ludźmi. Według raportu o światowym szczęście za rok 2013, tolerancja i wsparcie ze strony społeczeństwa naprawdę są dwoma najsilniejszymi wskaźnikami dobrego samopoczucia.

Wiele badań twierdzi, że najbardziej szczęśliwi ludzie utrzymują bliskie relacje z przyjaciółmi i rodziną. Nie mniej ważne i interakcje społeczne z osobami spoza najbliższego otoczenia. Zgodnie z wynikami badań, ludzie, którzy często kontaktują się z innymi ludźmi, chociażby tylko z nieznajomymi w pociągu lub w kolejce do kasy, częściej mają świetny humor. Naukowcy, badający problemy zachowania, nazywają to "społeczna przekąska". Być może to najbardziej satysfakcjonujące przekąski na świecie.

Ludzie czują się szczęśliwsi, gdy czują więź z innymi ludźmi niż kiedy są sami. Przy czym przypływ sił odczuwają nie tylko z natury otwarci ludzie, ale i introwertycy.

Utrzymywanie dobrych relacji orzeźwia i pomaga uchronić się przed stresem. Budowanie trwałych relacji z grupami społecznymi może pomóc ludziom w regeneracji sił po depresji i przeciwdziałaniu chorobie. Dla osób starszych aktywne zachowanie społeczne ma również wiele zalet: ludzie, interakcja ze społeczeństwem, dłużej zachowują ostrość umysłu.

Stabilne relacje idą w parze z psychologiczną odpornością. Harwardzkie badanie dzieci, które z powodzeniem rozwijają się po traumatycznych przeżyciach w dzieciństwie, wyjaśnia:

"Dlaczego niektóre dzieci mogą dostosować się i znów zacząć cieszyć się życiem, podczas gdy reszta ponosi skutki urazów przez całe życie i zabija swój potencjał? Coraz większa liczba dowodów sprowadza się do jednej odpowiedzi: każde dziecko, które zaczyna zdrowieć, ma trwałe i pełne zaufania relacje z przynajmniej jednym dorosłym człowiekiem".

Innymi słowy, odporność psychiczna nie jest wynikiem siły woli lub osobistego pragnienia człowieka, wynika ona z bezpiecznych i komfortowych relacji z innymi ludźmi.

Przynależność do jakiejkolwiek grupy lub społeczeństwa pomaga nam czuć się częścią czegoś większego, kształtuje poczucie tożsamości i przynależności. David Brooks mówi:

"Doszedłem do przekonania, że człowiek rozkwita w sytuacjach, gdy traci poczucie zażenowania i sprzymierza się z innymi ludźmi... i najczęściej dzieje się to w procesie komunikowania się".

Dobre samopoczucie najczęściej nie jest wynikiem skoncentrowania się na własnym szczęściu. Prawdziwe zadowolenie otrzymujemy, gdy robimy coś dla innych i razem z nimi.

Dlatego, gdy pacjenci mówią mi: "Po prostu chcę być szczęśliwy", staram się ze wszystkich sił zmniejszyć ich skupienie się na własnym "Ja".

 
 
 
Błąd w tekście? Zaznacz go i kliknij: Ctrl + Enter Systema Orphus© Orphus
Oferty pracy | Kontakty