Najpochmurniejszy komik planety: 13 smutnych faktów z życia Jima Carrey
17 stycznia najsłynniejszy komik planety skończył 55 lat. Gdy oglądasz filmy z jego udziałem, wydaje się, że nie ma na świecie człowieka bardziej wesołego i optymistycznego. Ale mało kto wie, co w rzeczywistości kryje się za zawsze uśmiechniętą maską śmiesznego rozrabiaki...
1. Jim Carrey urodził się 17 stycznia 1962 roku w bardzo biednej rodzinie w New Market (Kanada). Z powodu ubóstwa Jim, jego rodzice, brat i siostry musieli mieszkać w przyczepie. 12 miesięcy w roku chłopiec nosił te same rzeczy.

2. W dzieciństwie nienawidził Bożego Narodzenia. Bo w czasie tych świąt wszystkie dzieci otrzymywały prezenty, a jemu Święty Mikołaj dlaczegoś nic nie przynosił...

3. Jego matka była uważana za wariatkę. Mama Jima cierpiała na nerwicę hipochondrialną, ciągle znajdowała u siebie objawy różnych chorób: od raka żołądka do kleszczowego zapaleniu mózgu. Warto było jej zobaczyć w telewizji reklamę dziecięcych pieluch, w której mówiło się o zapaleniu skóry u niemowląt, od razu te same objawy choroby "odkrywała" u siebie. Ona nękała sąsiadek niekończącymi się narzekaniami na swoje urojone dolegliwości, dlatego uważali ją za pomyloną.

4. W szkole Jim był wyśmiewany. Przecież chodził w tych samych znoszonych ciuchach, był zamknięty w sobie, a poza tym miał dziwaczną matkę...

5. Kerry wcześnie zaczął pracować. Aby jakoś wyżyć, mył toalety dla pracowników na budowie.

6. Kiedy po raz pierwszy odważył się wystąpić przed publicznością, został wygwizdany. Stało się to w jednym z klubów w Toronto.
7. Z dziecięcych lat jego zachowanie wydawało się dziwacznym. Aby jakoś oprzeć się chłopakom, którzy z niego szydzili, Jim postanowił ukryć się pod maską błazna. Gdy go zaczepiali, kręcił się jak bąk, robił grymasy, skakał. Taka taktyka pomogła: nastolatkowi dali spokój, a za nim zakorzeniła się sława trochę "stukniętego", ale zabawnego chłopaka.
8. Niestety dziecięce nawyki wypracowane przez potrzebę samoobrony również przeszły w dorosłe życie. Warto było żonie Jima upomnieć go, on od razu zaczynał zgrywać się, kręcić i wygłupiać, bo przyzwyczaił się reagować na agresję właśnie w taki sposób... Pierwsza żona mówiła, że z nim żyła, jak z myszką Miki. Przez te dziwactwa rozpadły się wszystkie małżeństwa i relacji miłosne Kerry, w tym romans z aktorką Renée Zellweger.

Jim Carrey z pierwszą żoną i córką

Jim Carrey i Renée Zellweger
9. Jim Carrey kupił milczenie swojej byłej ukochanej za 25 milionów dolarów. Plotka głosi, że zapłacił taką ogromną sumę swojej przyjaciółce Jenny Mccarthy, aby nikomu nie mówiła o szczegółach ich wspólnego życia.

Jim Carrey i Jenny Mccarthy na plaży w Malibu
10. Gwiazda filmów "Maska" i "Bruce Wszechmogący" nigdy nie był nominowany do Oscara!
Wielokrotnie leczył się z depresji. Podczas ataków aktor mógł przez kilka dni nie wstawać z łóżka, nie jeść i nie odpowiadać na telefony. Aby poradzić sobie z chorobą, brał leki przeciwdepresyjne.

11. Oprócz tego jeszcze z dziecięcych lat u Kerry został zdiagnozowany syndrom deficytu uwagi i nadpobudliwości psychoruchowej. Jego skutki objawiają się u niego do tej pory i przeszkadzają harmonijnemu życiu osobistemu.


12. Jego ukochana popełniła samobójstwo. W 2012 roku Jim Carrey zaczął spotykać się z młodą charakteryzatorką Katrioną White.

Ona, jak i Jim, była skłonna do depresji, dlatego zakochani dobrze rozumieli się wzajemnie. Wkrótce jednak życie dwóch takich smutnych ludzi stało się nie do zniesienia, i rozstali się, ale jakaś dziwna siła przyciągała ich do siebie. W maju 2015 roku wznowili swój romans, ale i druga próba okazała się nieudana. 24 września Kerry ogłosił dziewczynie, że muszą zerwać ze sobą. Katriona przyszła do domu i zażyła zbyt dużą dawkę substancji zakazanych. Jej ostatni wpis na Twitterze był taki:
"Mam nadzieję, że byłam promieniem światła dla swoich bliskich"

Po śmierci dziewczyny jej rodzina zamęczyła Kerry licznymi rozprawami sądowymi, oskarżając go o doprowadzenie Katriony do samobójstwa, zarażenie jej chorobą weneryczną i inne grzechy... Prawdopodobnie chcieli zarobić na śmierci dziewczyny...











